[POS - Fragment wstępu do IV części - Alex][1]

Przedstawiam Wam moje kolejne dzieło… albo raczej jego cząstkę. Akurat to dzisiaj poprawiłam/ dokończyłam i można uznać to za logiczną całość, nie wyjawiając jednocześnie żadnych szczegółów opowieści, której oczywiście skończonej nie mam. Bo to ja…

Fragment będę dodawać mini fragmentami. Tak, żeby dłużej szło :P W tym czasie będę pisać „Sto metrów pod ziemią”. Mam nadzieję, że to w końcu skończę… bo miałam zamiar być w połowie historii z ilością stron, które mam, a się okazało, ze jestem na początku. Bo to ja…

Dziękuję za uwagę :D

_____________________________

- Wiem, że potrafisz robić sztuczki. – Zachęcała czarnowłosa dziewczyna. Siedziała na mojej ławce i uśmiechała się do mnie przemiło. To właśnie przez nią cała klasa się na mnie gapiła. Co ja, klaun?
- Nie będę się tutaj wydurniał. – Warknąłem.
- Dawaj chociaż jedną. No chyba że nie potrafisz… – Roman próbował mnie jakoś przekonać… albo raczej wkurwić.
Westchnąłem zirytowany i wstałem z miejsca. Podszedłem do chłopaka, który się przed chwilą odezwał. Był wyższy ode mnie. I miał o wiele gorszy refleks.
- Patrz w moje oczy. – Poleciłem mu.
-Masz jedno oko. – Zaśmiał się i odgarnął moją białą grzywkę, ukazując szramę ciągnącą się od brwi, aż po policzek. Przez to cięcie straciłem jedno oko. Ale to ja zwykle WIDZIAŁEM więcej niż inni.
- To jakaś równowaga w przyrodzie jest. – Uśmiechnąłem się szeroko. Już dawno nauczyłem się ukrywać swój strach przed pokazywaniem swojego kalectwa.
- Co? – Nie zrozumiał.
- Ja nie mam oka, ty portfela. – Pokazałem zawłaszczone zawiniątko. Chłopak poklepał się po kieszeniach i wlepił we mnie wściekłe spojrzenie.
- Oddawaj! – Wyrwał portfel z mojej dłoni i sprawdził jego zawartość. – Brakuje dwadzieścia złotych!
- Chyba coś ci się pomyliło. – Wróciłem do swojej ławki, gdzie wciąż czekała na mnie białogłowa. Teraz patrzyła na mnie z podziwem.
- Oddawaj je!
- A masz dowód, że ja je ukradłem? Widział ktoś? – Zapytałem, oglądając się na wszystkich po kolei. Parę osób pokręciło głowami.
- No właśnie. – Wymruczałem zadowolony, przeciągając się jak kot. Byłem bogatszy o dwadzieścia złotych.

Jedna myśl nt. „[POS - Fragment wstępu do IV części - Alex][1]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>