Odwrotność w kadrze

rysunek właściwy

rysunek właściwy

negatyw

negatyw

negatyw

Negatyw

rysunek właściwy

rysunek właściwy

 

Powstałe przez przypadek. Można powiedzieć, że z lenistwa. Nie cierpię zamalowywać całej kartki ołówkiem, by zostawić jedynie skrawek białych plam, o które mi chodzi… Bezsensowna strata czasu. Po co? Skoro można zrobić coś takiego, a efekt będzie niemalże taki sam… A nawet ciekawszy :)

Ps. Sorki za jakość zdjęć, ale posiadam tylko aparat w komórce ;)

Mija miesiąc

Dziś mija miesiąc od mojego postanowienia – chcę umieć biegać non stop prze godzinę.
Biegam trzy razy w tygodniu, czyli 12 treningów za mną! Dziś przebiegłam 3,7km w 31min.
I nachodzi refleksja, że samo bieganie nie wystarczy. Muszę wpleść w grafik ćwiczenia, które wzmocnią mięśnie, w przeciwnym razie moje nogi za chwilę powiedzą dość i na tym skończy się cwaniakowanie.
Znalazłam fajne miejsce, gdzie mogę biegać po trawie. Wolę unikać znienawidzonego asfaltu. Może i to samo miejsce przez dłuższy czas nie wydaje się zbyt atrakcyjne, ale to w sumie też część treningu. Trzeba się nauczyć cierpliwości, wytrwałości, systematyczności i innych ości, których na razie w moim spisie cech ciężko znaleźć ;)

Ciąg dalszy zasad i spostrzeżeń
- Myśl pozytywnie – Znana zasada. Jednak ciężko się jej trzymać. Bo myśl pozytywnie, gdy wieje, leje, a sąsiad spać nie daje, wstań wtedy i powiedz „życie jest piękne” z ironią w głosie i chęcią uduszenia dziada. No może i nie jest łatwo, ale w końcu owy sąsiad może nauczyć cię cierpliwości, a brzydka pogoda wytrwałości. Jeśli nie umiesz zmienić nastawienia, to zmień punkt widzenia.
- Przyjmuj porażki z otwartymi ramionami – Ale i ucz się na swoich błędach.
- Miej przed sobą cel – Marzenia w niego zmień. Chodzi o psychikę. Marzenia bardzo często kojarzą nam się z czymś nierealnym, a cele z czymś do czego dążymy.

Bieg po górach

Biegać zaczęłam jakiś rok temu, jednak nigdy nie miałam żadnych planów treningowych ani nic w tym stylu. Po prostu biegałam, bo tak chciałam. Bez konkretnego powodu. Po jakimś czasie, gdy udawało mi się przebiec 20min non stop, zaczęły się problemy. Ból nóg… po kilometrze zatrzymywałam się niezdolna do przejścia chodźby kroku dalej.
Postanowiłam zrobić przerwę. I próbowałam wrócić do poprzedniej kondycji, jednak perspektywa obolałych nóg mnie zniechęcała.
Jakiś czas temu postanowiłam wrócić do biegania. Zrobiłam plan i trzymam się go. Jestem na etapie biegania 6min x 4 przerywanego jedną minutą chodzenia. Na razie jest dobrze…

Podzielę się z Tobą moim biegiem w górach. Dla Ciebie, może to nie być nic wyjątkowego, ale dla mnie znaczyło wiele.
Drugi dzień po wejściu na Śnieżkę miałam zakwasy. Czułam ból przy każdym poruszeniu. Nie jestem dobrym piechurem, a 20km po górach i to do tego wejście na 1602 metry nad poziomem morza dały mi solidnie w kość. Mimo to, wieczorem następnego dnia postanowiłam pobiegać.
Ruszyłam. Z każdym kolejnym krokiem ból znikał. W jego miejsce zebrała się siła i radość. Biegłam, powstrzymując się, żeby nie przyśpieszać, bo przecież nie chodzi o to by paść po jednym kilometrze…
Czułam się, jakbym latała! Cudowne uczucie. Zbiegając z góry, przy każdym dotknięciu asfaltu, buty tarły o jego nawierzchnię. Była mokra i śliska po deszczu. Ciało samo prostowało się i balansowało, by utrzymać równowagę oraz tępo. Przy wbieganiu pod górę, mięśnie pracowały i dawały uczucie wyższości nad otaczającym je światem. Pewność, że sobie poradzą ze wszystkim. Widząc górkę z niezbyt wysoką trawą, postanowiłam ją wykorzystać. Kilka razy wbiegłam na nią i zbiegłam.
Byłam wolna i pewna siebie. Na koniec treningu postanowiłam zbiec dwieście metrów w dół, pozwalając sobie na takie tępo, jakie chciałam od początku. Sprint. Chwila, kiedy jesteśmy świadomi każdego kroku, każdego mięśnia w swoim ciele. Czujemy jak stopy uderzają o ziemię, jak mięśnie napinają się by wybić nas znowu w powietrze, by nie pozwolić nam upaść. Leciałam i niechętnie zwolniłam, by następnie zatrzymać się u stup wzniesienia. Przez tą krótką chwilę byłam wolna. Przez tą chwilę byłam szczęśliwa.

Jeden z moich celów został zdobyty. Śnieżka. Jeszcze 27 szczytów i zdobędę Koronę Gór Polskich.

A gdy już osiągnę wszystkie cele…
Wsiądę na swojego konia. Pojadę na plażę. Popuszczę mu wodze.
I polecę.

O samotności + piosenka

Każdy jest samotny. Jako dzieci tego nie odczuwamy bo kochaaamy wszystko i według nas świat odwzajemnia nasze uczucia. Lecz gdy dorastamy, zaczynamy dostrzegać, że tak na prawdę jesteśmy zdani na siebie, a świat ma nas w dupie.

+ Piosenka:

Umieram każdego dnia,
Czekając na tę chwilę
Człowieku, nie bój się,
To całe moje życie

Marzenia bez spełnienia
Bez łażenia po strumieniach
W niebie nie żyjemy
Po piekle się snujemy
Jak być odważnym,
Kiedy świat jest niepoważny
Jak można kochać lęk
Muszę znaleźć na to lek

Umieram każdego dnia,
Czekając na tę chwilę
Człowieku, nie bój się,
To całe moje życie

Gdy widzę możliwości
Wszystkie moje wątpliwości
Nagle odchodzą w dal
Nagle wielką wiarę mam
Czas stoi w miejscu
Piękno jest w podejściu
Będę odważna i nie pozwolę
Odebrać tego, na czym stoję

Umieram każdego dnia,
Czekając na tę chwilę
Człowieku, nie bój się,
To całe moje życie

Zegar stoi w miejscu
Piękno jest w podejściu
Jestem odważna i nie pozwolę
Odebrać ziemi na której stoję